Piotr Majewski

Piotr Majewski

Blog Piotra Majewskiego

Jesteś tutaj

sobota, 8 lipiec 17, 11:50

Biznes jest tam, gdzie...

Siedzę właśnie na ławce zrobionej z palet, w marinie i patrzę jak syn klaruje łódkę po zajęciach. Zadziwiająca strukturalna sztywność i trwałość tej ławki przypomina mi dobrze zaprojektowany e-biznes. Nie ważne są warunki pogodowe, ani lokalizacja. Tak, jak ta ławka wszędzie sprawdzi się doskonale, tak e-biznes oparty o Twoją wiedzę i dobre narzędzia wszędzie sprawdzi się doskonale.

Wcześniej padało, więc odsunąłem fotel pasażera i poprawiałem stronę informującą o poniedziałkowych wykładach z samochodu. I siedząc tak dosyć wygodnie zdałem sobie sprawę, że fajnie byłoby kupić sobie kampera i zrobić z niego dodatkowe biuro Slash samochód wycieczkowy dla całej rodziny Slash namiot. To prawie ostateczny test mobilności mojego biznesu.

Internet mam z iPhone - dzisiaj już bez większego problemu można złapać sensowną prędkość w pobliżu każdego miasta. Gdzieś w lesie trudniej... ale przecież nie chodzi o to, by ciągle pracować.

Chwila przerwy. Idę po frytki i zaraz dokończę...

... ok. Młody je, a ja mogę dokończyć.

Biznes jest tam, gdzie... duże biuro z pracownikami?

Od 2008 roku miałem zawsze oprócz siedziby jakieś duże biuro-studio. Szczerze? Nie było to potrzebne. Wtedy wydawało mi się, że to dobry pomysł. Za prawie każdym razem to duże biuro na siebie zarobiło... ale wyjść na zero to za mało - mogłem zamiast tego spokojnie kupić tego kampera Puszczenie oczka

OK. Nie narzekam. Przez te lata nauczyliśmy się mnóóóóstwo w temacie video. Tyle, że dzisiaj efekt dużego studio mogę odtworzyć na 16m2. Nauczyłem się też, że jak zaradni pracownicy pracują zdalnie, to są efektywniejsi.

Biznes jest tam, gdzie... ja!

Od tego roku nie mam już żadnego dużego studio i postanowiłem jak najdłużej opierać się posiadaniu dużego biura - nawet jeśli będę miał więcej pracowników. Niedawno twórcy Wordpressa ogłosili, że zamykają swoje epickie biuro w stanach, bo nikt tam nie przychodzi. Biuro GitLab też jest fajne... ale też tam nikt nie przychodzi. Z biurem 37signals jest podobna sytuacja. Dlaczego wymieniam te 3 firmy? Wszystkie one mają cechy wspólne:
  1. robią biznes, który nie potrzebuje dużego biura - w ich przypadku software. Ja też robię software (grupa imple) obok infoproduktów, bo są to bardzo podobne logistycznie produkty.
  2. mają zdalnych pracowników - ja też i jeśli masz mieć pracowników w infobiznesie, to też najlepiej zdalnych
  3. przedkładają życie osobiste founderów i pracowników nad życie biznesowe!!!
Te 3 cechy odróżniają te biznesy od korpo. Korpo jest tak projektowane, abyś siedział od rana do nocy w korpo, abyś spędzał czas z ludźmi z Twojego korpo, aby styl życia innych osób w korpo pchał w górę Twój styl życia - wiadomo, że pracownik zawalony kredytami i przyzwyczajony do ekstrawaganckiego stylu życia łatwo nie odejdzie.

W rezultacie w korpo przepalasz kasę na dorównanie innym. A w infobiznesie przepalasz kasę na marzenia (np. kozackie studio Puszczenie oczka.

Wolność

Po rezygnacji z zabawy w studio mam sytuację, w której nic nas nie trzyma w miejscu (no poza szkołą Kuby Puszczenie oczka. Napisałem nas, ponieważ wiadomo, że mnie trzyma w danym miejscu rodzina - źle mi, jak jestem z dala od rodziny. Fakt, mam w Gdańsku 4 mieszkania... ale zostały one kupione tak, aby można było je łatwo wynajmować. Nie chcę ich sprzedawać, bo majątek łatwiej sprzedać niż nabyć.

To co jest jednak niesamowite w tym biznesie, to fakt, że moglibyśmy wyjechać na miesiąc gdziekolwiek jest internet i większość z Was nawet by tego nie zauważyła - chyba, że bym się pochwalił. Obsługa Klienta jest i tak zdalna. Większość dokumentów księgowych dostaję online. A te, które dostaję fizycznie i tak wyjąc ze skrzynki i zanieść do księgowej mogłaby Magda, która regularnie wpada do siedziby ogarnąć dokumenty.

Mam siedzibę, ale tylko z tych powodów:
  1. jest śmiesznie tania, bo kupiłem ją w 2006 r.,
  2. zamiast płacić 500 zł za wirtualne biuro płace trochę więcej i spłacam mieszkanie, które z łatwością wynajmę
  3. mam gdzie nagrać green-screena, gdy potrzebuję,
  4. nie boli mnie, gdy mnie tam nie ma... bo patrz pkt 2: spłacam kredyt zamiast płacić za usługę, z której nie korzystam,
Cokolwiek mówią anty-fani Apple, gdybym sprzedał stacje robocze, Aira i kupił wypasionego nowego Macbooka Pro, mógłbym montować z taką samą wygodą filmy 4K siedząc w samochodzie, restauracji, kamperze czy w marinie, na ławeczce zbitej z palet.

Kocham infobiznes jeszcze z jednego powodu. Pozwolił mi popełnić masę błędów kierowanych marzeniami - za niektóre z tych błędów pewnie poleciałbym z każdej korporacji. Ale dzięki tym błędom mam wiedzę praktyczną, jakiej wielu potrzebuje i za jaką wielu dobrze płaci.

Infobiznes nigdy mnie nie zawiódł - nawet gdy w 2009 roku był kryzys a ja w najlepsze przepalałem kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie na marzenie, mój infobiznes zarobił nawet więcej niż rok wcześniej. Infobiznes mnie od 15 lat nie zawiódł - czasami tylko ja sam zawiodłem mój biznes nie wierząc w niego.

Rób infobiznes, a najlepiej rób infobiznes mądrze.