Jaką wolność da Ci e-biznes?

poniedziałek, 16 lipiec 12, 12:14

Wolność.

O to w tym wszystkich chodzi. Dla wolności zainteresowałem się e-biznesiem. Dla wolności założyłem firmę. Dla wolności robię swój e-biznes... chociaż zdarzało mi się o tym zapominać, o czym napiszę później. Jeśli nie masz jeszcze własnego biznesu, albo dopiero zaczynasz, masz naprawdopodobniej błędne przekonanie, co biznes daje. Być może wydaje Ci się, że biznes, a w szczególności e-biznes daje wolność niepracowania.
“Chcę mieć biznes, dzięki któremu nie będę musiał pracować”
Powiedz sobie szczerze, czy właśnie takie marzenie Ci przyświecało lub przyświeca w Twoich staraniach zbudowania idealnego e-biznesu? Albo:
“Internet pozwala wszystko zautomatyzować, dzięki czemu można pracować z każdego miejsca na ziemi albo nie pracować wcale”
Tak też wiele osób wyobraża sobie e-biznes. Ale jak jest naprawdę? Czy e-biznes może dać Ci wolność? Tak. Czy wolność wynikająca z prowadzenia własnego e-biznesu polega na tym, że możesz nie pracować. NIE! Nie ma takiego biznesu, który można prowadzić i który jednocześnie pozwoli nam nie pracować. Prowadzenie biznesu i niepracowanie się wykluczają. Możesz być WŁAŚCICIELEM albo UDZIAŁOWCEM biznesu, który pozwala Ci nie pracować, ponieważ biznes ten ma własnego prezesa i pracowników, którzy go prowadzą. Ale wtedy Tobie NIE wolno tego biznesu prowadzić - możesz najwyżej raz na jakiś czas weryfikować pracę prezesa i zarządu... RAZ NA JAKIŚ CZAS. Bycie inwestorem/udziałowcem w dobrze zarządzanym biznesie pozwala nam przez większość czasu nie pracować wcale. To jest wolność... ale nie taka, jaką ja wybrałem. Stworzenie biznesu, który nie wymaga naszej obecności wymaga stworzenie go takim na samym początku i na samym początku całkowite oddzielenie takiego biznesu od naszej osoby. O tym napiszę innym razem. Teraz piszę o wolności, jaką daje e-biznes, którego stworzysz lub którego już tworzysz. Wiesz jaką wolność daje własny biznes? Własny biznes daje Ci wolność decydowania co i z kim będziesz robił, a nierzadko również kiedy. Jeśli dopiero chcesz biznes stworzyć, porozmawiaj z innymi właścicielami biznesów i każdy powie Ci ile pracy w ten biznes wkłada przez cały rok. Ale praca to żaden problem, gdy robisz to, co TY chcesz, z kim TY chcesz i kiedy TY chcesz. Spójrz na to tak. Bycie w związku czy wychowywanie dziecka to obiektywnie rzecz biorąc dekady (no tak, dziesięciolecia) wyrzeczeń, pracy, starania się aby było coraz lepiej. Większość dzieci można odchować przez 18 do 25 lat i stają się samodzielne. Dzieci są po to stworzone, aby stać się samodzielne... a i tak zajmuje to około 20 lat. A małżeństwa? “Praca” w małżeństwie nie kończy się nigdy... zakładając, że nie “ogłosimy bankructwa” (rozwód). Zwykle im dalej w las tym tej pracy jest więcej niż mniej. Piszę to po 7 latach doświadczeń. Ale czy to jest jakiś problem? Chyba nikt nie zakłada rodziny z przekonaniem, że nie będzie go to kosztowało żadnej pracy, albo że ktoś inny odwali za nas cieżką robotę... no chyba, że jesteś marynarzem Puszczenie oczka Nawet jeśli masz chwilę wyczerpania, jesteś zły na żonę/męża lub dziecko, chcesz mieć święty spokój... to jeśli faktycznie ich kochasz, to Ci przejdzie. Przejdzie Ci za minutę, za kilka godzin, jutro albo może nawet za tydzień. Ale Ci przejdzie. W skali lat, małżeństwo z osobą, którą kochasz czy wychowywanie dziecka, które kochasz, daje spełnienie, jakiego NIC innego Ci nie da. Trwania w rodzinie z osobami, które się kocha to też wolność. Nikt nie pali na stosie za wzięcie rozwodu. Praca NIE jest problemem... jeśli pracujesz nad tym, co kochasz - nad małżeństwem, nad wychowaniem dziecka... i tak, nad Twoją firmą również. O pracy, które jest problemem jeszcze napiszę. Jeśli więc podchodzisz do stworzenia biznesu z pytaniem: “jak szybko osiągnąc sukces, aby nie musieć już pracować” to albo masz pieniądze, aby inni osiągnęli go dla Ciebie, albo masz 99% szans na porażkę... no dobra, 99,9%. I żeby nie kończyć pesymistycznie, zdadzę Ci sekret. W audiobooku, który słucham, autor wspomina konferencję czołowoych przedsiębiorców w USA. Mówca zapytał uczestników, kto osiągnął swojej cele finansowe. 80% sali podniosło rękę. Następnie osoby, które podniosły rękę, zapytał, kto z nich czuje się człowiekiem sukcesu. 80% opuściło ręce. Sukces to nie tylko stan Twojego konta. Sukces to możliwość robienia w życiu i w biznesie tego, co Ty chcesz, z kim Ty chcesz i kiedy Ty chcesz. Wszystko inne to zasłona dymna. Jeśli robisz w biznesie to, co faktycznie kochasz NAWET jeśli inni idąc na skróty mają większe sukcesy, większe firmy itd., mogę Ci zagwarantować, że to Ty jesteś szcześliwszy i to Ty patrząc za jakiś czas w stecz, będziesz wspominał, a nie żałował, te wszystkie wspaniałe lata.
Komentarze
Newsletter

Newsletter CzasNaE-Biznes

Cotygodniowa dawka darmowych artykułów od Piotra Majewskiego - ojca chrzestnego polskiego małego e-biznesu...

Dołącz do 92 505 czytelników